Dzięki nim na polskich drogach jest bezpieczniej

66afff6bd54008c6006075b3130bc92a

27 listopada w Warszawie odbył się uroczysty finał konkursu Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Po raz szósty wyróżniono osoby, instytucje, organizacje, media i firmy szczególnie zasłużone dla poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce. 

W pięciu kategoriach wyróżnione zostały instytucje publiczne, firmy, organizacje pozarządowe, media i osoby, które w aktywny sposób przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa drogowego. Konkurs organizowany jest przez Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Jego założeniem jest uhonorowanie i promowanie inicjatyw, które zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym aktywnie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.

W kategorii Osoba Roku zwyciężył Kajetan Kajetanowicz, kierowca rajdowy. Kapituła wyróżniła jego ogromne zaangażowanie w propagowanie bezpieczeństwa ruchu drogowego nie tylko w ramach projektów prowadzonych przez podmioty komercyjne, ale także przez organizacje pozarządowe i instytucje publiczne.

Nominowani do nagrody w tej kategorii byli również: Małgorzata Gutowska i Andrzej Markowski.

8004a375812dfe6e2d7dc8617f01772f

W kategorii Instytucja Publiczna Roku nagrodzone zostało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe m.in. za wyjątkowe podejście do niesienia pomocy medycznej wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują podczas akcji ratowniczych, z zachowaniem najwyższego szacunku dla pacjentów.

W tej kategorii nominowana była również Szkoła Podstawowa im. Marii Konopnickiej w Droszewie i Przedszkole nr 50 w Lublinie.

Nagrodę w kategorii Organizacja Pozarządowa Roku otrzymała Fundacja ANIKAR, m.in. za promowanie zasad pierwszej pomocy, zarówno wśród przedszkolaków, jak i osób dorosłych.

Do nagrody w kategorii Organizacja Pozarządowa Roku nominowani byli również Stowarzyszenie Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Fundacja na Rzecz Ofiar Wypadków Komunikacyjnych i Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym ZIELONY LIŚĆ z Torunia.

Program „Na osi” otrzymał nagrodę w kategorii Media Roku za ponadprzeciętne zaangażowanie w propagowanie bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie tylko podczas emisji tego programu, ale także poprzez udział w licznych projektach związanych z tą tematyką. Program aktywnie dociera ze swoim przekazem do różnych grup użytkowników dróg: od uczniów szkół podstawowych, po kierowców samochodów ciężarowych.

Program emitowany jest w Motowizji i Tele 5, a najlepsze fragmenty „Na osi Extra” są umieszczane na Onet Moto i Auto Świat TV.

859847ebd5c92d84a2c0dacec057b6f2

W kategorii Media Roku Kapituła nominowała również Telewizję Polską – odział w Warszawie (TVP Warszawa) i miesięcznik Auto Moto Technika.

Nagrodę w kategorii Firma Roku otrzymała Grupa LOTOS S.A. m.in. za długoletnie prowadzenie kampanii „Akademia Bezpieczeństwa LOTOS” i kampanii „LOTOS – Mistrzowie w pasach”.

Do nagrody w tej kategorii nominowana była również firma CEMEX Polska i SUBARU Import Polska sp. o.o.

- Jesteśmy szczęśliwi z faktu, że co roku mamy możliwość nagrodzić i wyróżnić tak wiele osób i instytucji prawdziwie zaangażowanych w poprawę bezpieczeństwa drogowego” – powiedział Bartłomiej Morzycki, Prezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Przewodniczący Kapituły Nagrody.

Do udziału w uroczystości rozdania nagród zaproszeni zostali przedstawiciele m.in. władz państwowych i samorządowych, organizacji pozarządowych, służb publicznych, środowisk naukowych oraz firm prywatnych. Wszystkie te instytucje i osoby łączy wspólny cel, jakim jest działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.

Dostawczak ważył…8 ton

20151117_01

Przeładowane samochody dostawcze to plaga na polskich drogach. Niemal codziennie są zatrzymywane do kontroli przez inspektorów ITD. Ważą często o kilka ton więcej, niż pozwalają na to przepisy. Stanowią ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych użytkowników dróg oraz są nieuczciwą konkurencję dla firm transportowych wykonujących transport drogowy.

20151117_02

Codziennie spotykamy na naszych drogach auta dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Co sprytniejsi przedsiębiorcy i kierowcy, z chęci osiągnięcia większego zysku, wpadli na bardzo niebezpieczny pomysł. Potrafią załadować do tych aut tyle, ile fizycznie wejdzie. Nie przejmują się, że w ten sposób łamane są podstawowe zasady bezpieczeństwa. Przeładowany pojazd na drodze ma na przykład dużo dłuższą drogę hamowania. Jego konstrukcja nie jest przystosowana do przewożenia aż takiej ilości ładunku. W razie wypadku może dojść do katastrofy drogowej.

I taki właśnie samochód wpadł w oko wielkopolskim krokodylkom, czyli inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego. Zauważyli oni auto dostawcze, które poruszało się po drodze krajowej numer 10 w Pile. Pojazd ten z wielkim trudem pokonywał rondo. Inspektorzy zatrzymali go do kontroli. Zgodnie z wpisem w dowodzie rejestracyjnym, ów samochód mógł ważyć maksymalnie 3,5 tony. I to wraz z ładunkiem.

Po zważeniu okazało się, że dostawczak waży aż 8 ton. Dopuszczalna masa całkowita była zatem przekroczona o 4,5 tony! Samochodem tym przewożono rusztowania i inne elementy metalowe ze Szczecina na budowę w Pile.

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami na kierowcę pojazdu inspektorzy nałożyli mandat karny w wysokości 500 złotych. Nakazali również rozładowanie przeładowanego samochodu. Nie było to bynajmniej łatwe, gdyż aby przewieźć ładunek zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca musiał przyjeżdżać aż czterokrotnie po rozładowany towar. Może na drugi raz nie będzie tak ryzykować.

Chrapiesz? Możesz zginąć w wypadku!

Wywiad z doktorem habilitowanym nauk medycznych Filipem M. Szymańskim z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

dr hab. Filip M. Szymański

ALVIN GAJADHUR: Dlaczego sen jest tak ważny dla naszego organizmu?

FILIP M. SZYMAŃSKI: Sen jest fizjologicznym procesem, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zapewnia nie tylko odpoczynek i regenerację, ale także jest czasem kiedy następują fizjologiczne procesy. To m.in. spadek częstości akcji serca i wartości ciśnienia tętniczego krwi, ale też regeneracja neuroprzekaźników. Bardzo wiele czynników zarówno fizycznych, jak również psychologicznych wpływa na to, czy sen jest odpowiednio długi oraz czy przynosi efektywny odpoczynek.

A.G.: Czy nocne chrapanie jest groźne? 

F.M.S.: Chrapanie jest uciążliwe dla osoby, której dotyka. Powoduje problemy ze snem i zmęczenie w czasie dnia. Zaburza także sen osobom dzielącym sypialnię z osobą chrapiącą. Co najważniejsze, chrapanie może być objawem poważnej choroby – obturacyjnego bezdechu sennego.

​A.G.: Czym on może się objawiać?

F.M.S.: U pacjentów, u których występuje obturacyjny bezdech senny dochodzi do zapadania się światła górnych dróg oddechowych, spowodowanego przede wszystkim spadkiem napięcia mięśniowego ich ścian. Prowadzi to do występowania bezdechów i spłyceń oddychania, które mogą trwać nawet kilkadziesiąt sekund. Najczęstszym objawem obturacyjnego bezdechu sennego jest właśnie chrapanie, ale pojawiać się mogą także nadmierna potliwość w nocy, problemy z ponownym zaśnięciem, potrzeba oddawania moczu w nocy, nagłe wybudzenia ze snu - często połączone z uczuciem braku powietrza, niespokojny, przerywany sen. Powoduje to, że osoby chrapiące, czy cierpiące na obturacyjny bezdech senny, po obudzeniu nie są wyspane. Rano cierpią na bóle głowy i odczuwają suchość w ustach, zaś w ciągu dnia pojawiają się u nich nadmierna senność i drażliwość oraz trudności z koncentracją.

A.G.: Czy następstwem tych objawów mogą być poważniejsze schorzenia? Jeśli tak, to jakie?

F.M.S.: Obturacyjny bezdech senny wpływa na cały organizm człowieka, a szczególnie silnie oddziałuje na układ sercowo-naczyniowy. Poprzez występujące w czasie bezdechów wahania ciśnienia tętniczego wewnątrz klatki piersiowej, aktywację współczulną, przerywaną hipoksję, a także zaburzenia mechaniczne, powoduje bardzo wiele schorzeń, m.in. nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, zawały serca, udary mózgu, czy zaburzenia rytmu serca. U pacjentów z obturacyjnym bezdechem sennym znacznie częściej zawały serca i udary mózgu występują w nocy lub we wczesnych godzinach porannych.

A.G.: Czy kierowca, który chrapie stanowi zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego? 

F.M.S.: Zdecydowanie tak. Jak łatwo sobie wyobrazić, senność, zła koncentracja i rozdrażnienie – spowodowane snem przerywanym chrapaniem i bezdechami - prowadzą do problemów, na przykład z prowadzeniem samochodów. Obturacyjny bezdech senny wpływa negatywnie na wydolność fizyczną, intelektualną i zwiększa ryzyko wypadków. Szacuje się, że aż 22% wypadków drogowych powodowanych jest przez nadmierną senność, a 17-19% procent wypadków śmiertelnych wynika z zaśnięcia za kierownicą.

​A.G.: Czy można te schorzenia leczyć? O czym powinni pamiętać kierowcy? 

F.M.S.: Chrapanie, jak również obturacyjny bezdech senny można skutecznie leczyć. Osoby leczone mają nie tylko większy komfort życia, ale nie są też w tak dużym stopniu narażone na wypadki komunikacyjne i choroby serca. Wszyscy kierowcy, zwłaszcza zawodowi, a także ich rodziny powinni zwracać uwagę na chrapanie, które jest objawem obturacyjnego bezdechu sennego. Wykrycie i leczenie choroby nie tylko poprawia ogólny stan zdrowia kierowców, ale także przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

​A.G.: Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Kardiolodzy biją na alarm. 20-latkowie narażeni na zawał i udar: 
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kardiolodzy-bija-na-alarm-20-latkowie-narazeni-na-zawal-i-udar/jb05q0